10.01.2015

HOLOGRAM KTÓRY SKRADŁ ME SERCE - POZNAJCIE MIGOCZĄCE I PACHNĄCE LAKIERY COLORCLUB !

Hej  Kochane !Tym razem chciałam  pokazać Wam  produkt który zachwycił mnie totalnie, mowa o lakierze do paznokci  marki Colour Club :) 
Fascynacja hologramem zaczęła się u mnie  pod koniec sierpnia ubiegłego roku , kiedy ujrzałam "na żywo"  holo- trampki    ( zdjęcie z mojego instagramu)


...przymierzyłam i wiedziałam,ze muszą być moje, kupiłam je  i od tej pory  poszukiwałam idealnego odpowiednika na paznokcie ;)  ... i wreszcie jest ! po prawie 5 miesiącach  sam wpadł w moje łapki :)
Tak jak wspomniałam wcześniej lakier pochodzi z firmy ColorClub.Przyznam szczerzę,że nie nigdy wcześniej nie miałam okazji stosować produktów tej firmy, ostatnie pół roku bazowałam na czerwieniach Essie, KOBO, Manhattanie i matówce Wibo.Ze względu na to,że lakiery wyżej wymienione świetnie się u mnie sprawdzały nie koniecznie czułam potrzebę poszukiwania identycznych zamienników kolorystycznych w innych markach. Obecnie mam około 50 lakierów więc nie planuję kolejnych zakupów , ale obiecuję jeśli tylko trochę zmniejszę te ogromne zapasy to zdecydowanie zagłębie się w lakiery tej firmy  bo dysponują sporą kolekcją barw i struktur w swojej szafie ;)  Ale dosyć o mnie.. przejdźmy do samego produktu :) Lakier  dosyć spory bo 15ml, buteleczka szklana, solidna, nakrętka matowa, lekko porowata - uważam to za ogromny plus bo nawet przy nakremowanych dłoniach nie ma problemu z jego odkręceniem :)  Pędzelek długi, sprężysty, umożliwia precyzyjne nałożenie nawet na dość wąskiej płytce paznokcia.  ZAPACH ? tak Moje Drogie... zapach - dla mnie  ma wyczuwalną woń, nie potrafię tego zapachu bliżej określić .. winogrona ??  Kolor ?  wybaczcie ale nie jestem obiektywna w tym temacie bo mnie  urzekł, to był zachwyt od pierwszego spojrzenia :) Nie wiem jak to jest ale na starość zrobiłam się  sroczką, dosłownie pokochałam wszystko co cekinowe, brokatowe i migoczące nawet swoją szafę opierającą się głównie na czerni, bielach i szarościach rozszerzyłam o dodatki i ubrania złote, srebrne i pełne iskrzących drobinek... Ale wracając do lakieru, kolor jest naprawdę obłędny jak typowy hologram wielowymiarowy i tak naprawdę  niejednoznaczny... w zależności od natężenia światła, bazy czy ubrania jaki mamy na sobie, lakier iskrzy daną drobinką - coś pięknego :)  Kolor który tak zachwalam to nr. 843  o nazwie Magic Attraction  i  pochodzi z serii Glitter Vixen. *Jeśli oderwiecie folię, uzyskacie  małą, złożoną ulotkę, ze składem produktu, dla mnie to ogromny plus! tym bardziej,że dowiecie się z niej ,że lakier wolny jest od Toluenu, Formaldehydu i DBP :)Kolor po nałożeniu na płytkę  ( na zdjęciu powyżej 2 - warstwy, zaraz po pomalowaniu i wysuszeniu) niewiele różni się od tego w opakowaniu . Lakier jest brokatowo-piaskowy, delikatnie chropowaty na płytce, nie jest to jednak typowy piasek jak np. IBIZA Lovely, znacznie subtelniejszy...

ZDJĘCIE PO 3 DNIACH NOSZENIA - delikatne starcie 

ZDJĘCIE PO 5 DNIACH, WIECZOREM - nadal małe odpryski, (dopiero teraz, po zrobieniu zdjęć zobaczyłam, że na skórkach pozostał nie do końca wchłonięty kremik )
Drugie zdjęcie po 5 dniach użytkowania, tu dokładnie widać  jaki mamy odprysk. Pamiętajcie Dziewczyny,że pracuje jako pielęgniarka licząc średnio dziennie zakładam i zdejmuję około setki rękawiczek, stale myję i dezynfekuje dłonie. Dodatkowo w wolnej chwili spedzam sporo czasu przed komputerem, pisząc, grając , czy ucząc się więc płytka u mnie nie ma lekko ;)  Uważam,że jak na takie traktowanie  lakier wytrzymał naprawdę długo :)Aha, cena regularna tego lakieru to około 17zł za 15ml, gdybyście były zainteresowane zakupem , możecie dostać go na stronie EuroFashion, akurat mają na niego ( jak i na inne lakiery) promocję  z 16,99  na 11,99 :)
Inne lakiery ColorClub  które posiadam  : 








Zdecydowana trójka moich faworytów : 


TOPCOAT - wysusza lakier w 60sec. a dodatkowo pięknie nabłyszcza płytkę :) 
HOLOGRAM -o którym  jest ta notka 
oraz piękny KAMELEON -  który zawsze wygląda inaczej :) 


Dotychczas nie lubiłam faktury brokatów, piasków, cukrów... ciężko było mi je zmyć a oprócz tego ta porowatość jakoś mnie nie przekonywała... 
Mam jednak na to sposób  na czystą płytkę nakładam odżywkę, później lakier zmieniający strukturę a dopiero później topcoat wygładzający "piasek" i nadający połysku :)  


Podobają się Wam HOLO ?  Polujecie na jakiś lakier ? 


ściskam , pozdrawiam i przypominam o rozdaniu :* 


_________________________________________________________

( na dniach przedstawię Wam ulubieńców 2014 roku )